Str. 365, 366. 21 X 1689 r. 1. “Postój jeno! Jeżeli mi sprawiedliwości nie uczynią, to ja sobie sama z ciebie uczynię” – tak Paluchowa „pozdrowiła” Tomaszewską spotkaną na ulicy miesiąc po rozprawie sądowej o chmiel. 2. Kaczor wędrownik Józwy Jopka złożył wizytę Papieszczykowej, co skończyło się sprawą sądową.

Dwie sprawy w protokóle z dnia 21 października 1689 r. – ciąg dalszy sporu po wyroku oraz sprawa o zaginięcie kaczora.

1.

Miesiąc temu byliśmy świadkami sporu o prawo do zrywania szyszek chmielu rosnącego na miedzy dzielącej działki Paluchów i Tomaszewskich. Sąd rozsądził spór, wydał wyrok ale coś chyba poszło nie tak, bo między stronami do zgody nie doszło. Dowiadujemy się bowiem z protestacji Tomaszewskiego, że Paluchowicz i jego żona dalej wypominają Tomaszewskiej ten bezprawnie, ich zdaniem, zebrany chmiel („zelżyli i zesromocili ją”). Piotrowa Mazurowa zeznająca jako świadek (niezbyt zgrabna forma dla kobiety, może lepsze byłoby słowo świadczyni ;-) ) relacjonuje jedno z takich „spotkań”, w którym widać ogromną złość, pretensje i groźby Paluchowej (Paluchowiczowej) – tak zeznaje: „Postoj jeno ty, jeżeli mi sprawiedliwości nie uczynią, to ja sobie sama z ciebie uczynię”. Nie wiemy, jaki był powód tego zacietrzewienia, bo nie został skonkretyzowany – czy chodziło o to, że wyrok był niesprawiedliwy, czy też o to, że Tomaszewska nie wykonała tego, do czego zobowiązał ją sąd.

2.

Pewnego dnia do domu Wojciecha Papieszczyka zawitał kaczor Józwy Jopka. Papieszczykowa wygoniła tego nieproszonego gościa aż na staw za winiarnią. Niestety, kaczor nie wrócił do domu, gdzieś przepadł. Józwa zrobił więc swoje dochodzenie i ktoś mu powiedział właśnie o tym, że ostatnio był widziany z Papieszczykową, która gnała go do stawu za winiarnią. Józwa przyjął więc, że za zaginięcie tegoż kaczora odpowiada właśnie ona. Oczywiście protestację kieruje przeciwko jej mężowi, bo przecież za winy żon odpowiadają przede wszystkim ich mężowie. Ta linia oskarżenia nie utrzymuje się jednak przed sądem, bo przecież skoro kaczor został wygnany na staw, to tam mógł go złapać ktokolwiek. W związku z powyższym sąd nakłania ich do zgody i „przeprośby”, a dla jej podtrzymania zakłada się wadium. Ciekawe, że odnośnie miejsc, w którym sąd zabrania stronom wszczynania kłotni na temat tego kaczora jest wymieniona gospoda. Trudno chyba odmówić mu racji, bo jak widzimy, z tak wielu już opisanych spraw, tam najczęściej ludzie wszczynają awantury.

Euangelistae, Vrodzony – w tekstach łacińskich z tego okresu używano zamiennie liter u i v;
mieyska modliboska – mieszczka modliborska;
postoi – stój (dzisiaj w trybie rozkazującym nie użylibyśmy słowa postój pochodzącego od słowa postać ale stań, stój, zatrzymaj się, zaczekaj);
wadyum – wadium;
naiakim kolwiek – na jakimkolwiek;
zakładaiąć między sobą winy – zakładając nawzajem na siebie kary (wina w tamtych czasach znaczyła kara);
iaką publikę vczyniła – upubliczniła coś; powiedziała coś publicznie;
vnaczniaią – unaoczniają.

Feria Sexta post Festum Sancti Luciae
Apostoli et Euangelistae prox-a et 21 octobri AD. 1689.

Vrodzony Pan ThomaSzewski obywatel Modliboski zawiodł solenna protestatią przed Vrzędem Woytowskim Ławnyczem Radzieckim Modliboskim przeciwko Vczciwemu Szymonowi Paluchowiczowi Miesczaninowi Modliboskiemu y Małzoncę iego Zophiey ysz on wazył się Paniey Katarzynie ThomaSzewskiey Słowa zadać zelzyc y zeSromocic bez zadney okazyey dania nadobrowolnym mieyscu naVlicy publice(?) ato ochmiel Ktory zbierała taSz Pani Katharzyna ThomaSzewska na Swoim Ogrodzie przy między takze ogroda tegoSz Pana Szymona Paluchowica Ktorey zadał. zeS y moi zebrała przeciwko Ktoremu y Swiatki Stawiła.

1 Swiadek Vczciwa Piotrowa Mazurowa zeznała Mieyska Modliboska zeznała przed znakiem meki Panskiey Sub bona fide et Conscientia wte Słowa ySzem ia szła zdomku Swego naRynek y przemawiała się Pani Szymonowa zPanią ThomaSzewską o iakis chmiel Ktorey zadała y wyrzekła Pani Szymonowa Paluchowicowa postoi ieno ty iezeli mi sprawiedliwosci nieVczynią to ia sobie Sama zciebie Vczynię y więcey wołała nanią alem niesłuchała szłam prosto narynek

Vczciwy Woyciech Papiesczyk Miesczanin Modliboski będąć zapozwany od Vczciwego Iozepha Iopka takze Miesczanina Modliboskiego przed Vrząd Woytowski Ławniczy Radziecki Modliboski O zginięnie Kaczora Ktory zginął Vczciwemu Ioswowi Iopkowi iako by przes Woyciechową Papiesczykową Mieyską Modliboską Ktorego ona wygnała zDomu Swego na Wodę za Winiarnię Tedy SkłoniwSzy się obiedwie Stronię do siebie a mianowicie Vczciwy Ioseph Iopek widząć ySz ni wiadomo Kto tego Kaczora złapał nawodzię, Tedy ninieySzym Wadyum między Sobą zakładaią y zgodę zprzebrośbą vczynili y do Xiąg wniesli Czego zadna Strona nie ma wspominać ani wzmianą Czynic zakładaiąć między Sobą Winy pewnę Iezeliby Ktora znich Strona iaką publikę Vczyniła lubo teSz y Kto iuSz zStrony naiakim Kolwiek mieyscu lub na Gospodzie lub teSz naRynku publice(?) Tey ta popadac ma y wina będzie Wosku funtow 6 do Koscioła Panskich Grzywien 6 Vrzędowi Grzywien 3 Te Condytie nie odpusczonę bydz maią natakowego Ktoby to Vczynił y wazył się Co to dla dalszey pamięci między Sobą tym wadyum Vtwierdzaią y Vnaczniaią wiecznimi Czasy obiecuiąć zSobą wzgodzie mieSzkać y zyc wprzyiazni Sąsieczkiey Co się działo wdomu Sławetnego P. ThomaSza PieniąSzka Woyta naten Czas przybytnosci P Grzegorza Woytowicza Ławnika przyPanu Augustynie Maiowskim przy Panu Kazymierzu Bienkowskim Miesczanach Modliboskych ręką własną Pisarza Przysięgłego Marcina Mazurkiewicza Roku Panskiego 1689 et 24 octobris