Str. 350, 351. 17 VI 1689 r. 1. Stanisław Stola pobity przez grabarza Jana Żarnowieckiego. Jak burmistrz Jajko sprzedawał konia na jarmarku w Zielone Świątki. Kolejny raz chapeau bas, Modliborzyce!
Mamy już 17 czerwca, a więc w pracy sądu była spora przerwa. Tego dnia na wokandzie są dwie sprawy – o pobicie Stanisława Stoli (1) oraz spór o anulowanie transakcji między burmistrzem Jajkowiczem a Stolą dotyczącej kupna konia na jarmarku (2)
1.
Stanisław Stola występuje z protestacją przeciwko grabarzowi Janowi Żarnowieckiemu o pobicie i prosi o przeprowadzenie obdukcji. Ta wykazuje liczne ślady pobicia. Miało ono miejsce w karczmie u Żyda Chony (Hony alias Rysia). Zwraca uwagę umieszczenie w protokóle z obdukcji przypisanie (lub tylko zasugerowanie) podstawy odpowiedzialności sprawcy, który „...zapomniawszy bojaźni bożej i miłości bliźniego ważył się razy zadać”. Mamy więc w protokóle nie tylko opis śladów pobicia ale i kwalifikację prawną, która odwołuję się jednak nie do prawa miejskiego, a do katechizmu.
2.
Sąd łączony (radziecko-ławniczy) otrzymał sprawę zleconą przez Jana Wieprzyckiego pełniącego wówczas funkcję Podstarościego Zamku Modliborzyckiego. Sprawa ma charakter cywilno-prawny (wycofanie się z transakcji), a mimo to znajduje się w księdze protokółów spraw o charakterze karnym. Pomyłka protokólanta? Sprawa jest interesująca, ponieważ w protokóle jest wiele ciekawych informacji dotyczących ówczesnych Modliborzyc, a więc:
1) Jan Wieprzycki (Wieprzeczki) pełnił wówczas funkcję Podstarościego Zamku Modliborzyckiego. Tutaj od razu nasuwa się pytanie: „Czy oznacza to, że na Zamku było takie stanowisko, czy raczej chodzi o to, że pochodzący z Zamku Wieprzycki pełnił funkcję Podstarościego w Starostwie Urzędowskim, do którego Zamek i Modliborzyce wówczas należały?”.
2) Nie było do tej pory jasności, komu były przypisywane kompetencje, jeżeli stronami w postępowaniach byli obywatele podlegli jurysdykcji różnych sądów. Tutaj mamy przykład – to starosta zlecał danemu sądowi przeprowadzenie rozprawy. Decydujące chyba było miejsce czynu, który był przedmiotem sporu.
3) Mamy w protokóle wzmianki o takich sprawach, jak prawo odstąpienia od umowy na targowisku (i obowiązujący w tym względzie termin) oraz rękojmia. Oczywiście tak nie są nazwane i raczej nie wynikają z istniejących wówczas przepisów (prawo magdeburskie i prawo ziemskie), ale ze zwyczaju. Czyli nie było wtedy na targowiskach w tych sprawach tzw. “wolnej amerykanki”. Kolejny już raz mieszkańcom Modliborzyc należy powiedzieć: „chapeau bas!”4) Koń na jarmarku kosztował wówczas 55 zł.
Na czym polegał ten spór? Burmistrz Walenty Jajko (Jajkowicz) sprzedał konia Stanisławowi Skorkowi z Zaklikowa za 55 złotych. Transakcja odbyła się na jarmarku odbywającym się w Modliborzycach w Zielone Świątki. Z jakiegoś powodu nabywca postanowił jednak konia oddać. Nie wiemy, jaka była przyczyna zmiany decyzji przez nabywcę. Być może okazało się, że koń ma jakieś wady, które ujawniły się dopiero podczas jego użytkowania, bo jeśli chodzi o zdrowie to, jak stwierdził sąd, „żadnego szwanku nie miał”. Na czym mogłyby takie „wady ukryte” u konia polegać, dużo mogliby naopowiadać nam starsi ludzie, którzy używali kiedyś koni w pracach gospodarskich i transakcje kupna-sprzedaży koni przepprowadzali. Sprzedający Jajko nie zgodził się jednak na zwrot zapłaconej kwoty. Co sąd na temat tej prośby o anulowanie transakcji powiedział? Po pierwsze stwierdził, że na „targu każdy kupuje, co mu się podoba”, czyli mówiąc potocznie „widziały gały, co brały” po drugie, że koń jest zdrowy i „nie szwankuje”, a więc nie ma więc mowy o ukrytej wadzie polegającej na jakiejś chorobie (a więc dzisiejsza tzw. rękojmia!) i po trzecie, że powinien był oddać konia nazajutrz albo najwyżej dnia trzeciego (czyli mamy terminy na odstąpienie od umowy zawartej na wolnym rynku!). Sąd ferując wyrok jednak nakazuje burmistrzowi Jajko zwrot pieniędzy, ale jednocześnie potrąca z ceny sprzedaży pewną kwotę, którą nazwalibyśmy zwrotem utraconych korzyści (bo transakcja się odbyła, zwrot konia nastąpił dopiero 9. dnia a sprzedający Jajko miał na targu innych chętnych na tego konia kupców). Kierował się być może takimi przesłankami jak: chęć pokazania ludziom, którzy lekkomyślnie traktują zobowiązania wynikające z transakcji handlowych konsekwencji takich zachowań, chęć uniknięcia dalszego konfliktu między stronami sporu, a może tylko "uprzejmością" wobec pana wicestarosty, żeby załatwić sprawę według jego życzenia. Jakby nie było, oceniając całe to zdarzenie, należy powiedzieć kolejny już raz: chapeau bas, Modliborzyce!”
wynalaskiem – wyrokiem;
urzeczkim – urzędniczym;
zewlok – zwlókł;
odłuzył – zwrócił dług;
za zwiedzie Iarmarku – za wykręcenie się od umowy;
czerwonych złoty – dukat (6-7 złotych polskich).
Actum F-r-a Sexta post Festum SacratiSsimi Corporis D-ni. N-ri Iesu Christi proxa et 17 Iuniy. A. D-ni. 1689 |
Do Vrzędu y Xiąg NinieySzych Woytowskich Ławnyczych Radzieckych Modliboskych przyszedSzy y StanąwSzy Uczciwy Stanisław Stola zawiod Solenną protestatią przeciwko Uczciwemu Ianowi Zarnowieckiemu Grabarzowi ySz on wazył się tego tez Uczciwego Stanisława Stolę zniewazyc y razy zadać na dobrowolnym mieyscu wdomu Niewiernego Chony Zyda Miesczanina Modliboskiego bez zadney przyczyny dania przeciwko Ktoremu protestatus est iterum atque iterum Solenniter y obductią razow Uczynił
Obductia razow opisanych VtegoSz Stanisława Stole zadanych Sobie od wzwySz namienionego Iana Zarnowieckiego Ktory zapomniawSzy boiazni bozey y miłosci blizniego wazył się razy zadać Uczciwemu Stanisławowi Stoli według Swiadectwa nizey opisanego takie a oglądane zpozwolenia Pana Woyta przez Panow przysieznych Uczciwych Grzegorza Woytowica y Adama Skibę Ławnikow Modliboskich Miesczan Ci takie razy oglądali naprzod naCzele nadebrwią Lewą raz Krwawy wprzek y wzłuSz na Członku nos Zbity do Krwi apostronach zsiniał na plecy sobie cknie od tłuczenia Kolanami Czupryna poderwana zaktorą go zewlok zstołu także naboki Sobie Cknie odKolan tłuczenia o ktore razy nikomu winy niedaie tylko temuSz Uczciwemu Ianowi Zarnowieckiemu przeciwko Ktoremu y Swiatki Stawic ma wniewinnosci Swoiey naprawą rekę narzeka
Sub eodem ACtu et et Ut Supra
Vrząd Modliboski Woytowski Ławniczy Radziecki iako Sąd zobopolny maiąć Sobie zleczoną Sprawę mianowicie Sławetnego Pana Valentego Iaykowicza Burmistrza Modliboskiego zSławetnym Panem Marcinem Skorkiem Zaklikowa od Pana Iana Wieprzeczkiego Podstarosciego naten Czas Zamku Modliboskiego A to oKonia ySz ten Pan Walenty Iaykowicz Burmistrz Modliboski przedał Konia Panu Marcinowi Skorkowi na Iarmarku wMiescie Modliborzycach na Iarmarku odprawuiączym się nadzien y Swięto zesłania Ducha Swiętego Ktorego konia Pan Marcin Skorek oddał y odwiodł dnia dziewiątego A Pan Walenty Iaykowicz na Iarmarku wzwySz namienionym miał znaiomych Kupcow wielę natego Konia Ktorych był gotow dosprawy Stawic naKoSzt Pana Marcina Skorka Tedy weyrzawSzy Urząd wzwySz mieniony wtę Contromisią między obiedwie Stronie, Vwazyli y tak ??ydali poniewaSz Iarmark Kazdemu Co się Komu podoba To kupi anie wraca aze ten Kon zadnego Szwanku dosiebie nie ma ale zdrow na wSzystkie postępki y ze go nie zaras nazaiutrz oddał ale iSz dnia 9 Tedy wynalaskiem naSzym Urzeczkim nakazuiemy aby Przy Panu Walentym Iaykowiczu Kon zostawał aPanu Marcinowi Skorkowi żeby odłuzył złotych 49 aZłotych 6 przepada Panu Marcinowi Skorkowi za zwiedzie Iarmarku y zego nie zaras odwiodł nazaiutrz lubo dnia trzeciego do tego zePan Iaykowicz Burmistrz Modliboski Stracył na Czerwonych Zło: 3 Ktore niedowazały Tym wynalaskiem Pan Marcin Skorek nieContentował się ale odiechał zfurią.