Str. 348. 24 V 1689 r. Jak Żyd Zelman Aleksandrowicz przeszedł do historii Modliborzyc.

24 maja 1689 roku chyba szatan zaczął przechadzać się ulicami Modliborzyc i kusić jego mieszkańców. Sąd miał więc tego dnia mnóstwo roboty. Zaczęło się od sprawy pobicia starszej wdowy Anny Dębskiej, później miały miejsce dramatyczne wydarzenia związane z pobiciem Pikulów i obdukcje mocno poranionych w ich domu oraz w domu wójtowskim. Okazało się dalej, że to nie koniec! Do sądu zgłosiła się kolejna ofiara pobicia – Żyd Zelman Aleksandrowicz, który „z wielką żałobą” poprosił o obdukcję. Kiedy zdjął wierzchnie ubranie, ławnicy Kopczyński i Wójtowicz ujrzeli... jeden siniak na ramieniu. Sprawcą tego pobicia miał być mieszcznin Wojciech Grzybowski. W ten oto sposób Żyd Zelman Aleksandrowicz zapisał się w kronikach historii Modliborzyc. My również odnotujmy te dwa nowe nazwiska: Zelman Aleksandrowicz i Wojciech Grzybowski.

Videlicet – to znaczy; Procunsule et Scabinus iuratis – prokonsul i ławnik przysięgły (w tej sprawie reprezentuje burmistrza).

Actum Feria Quarta Coram Officio Modli- Fam.
Advocati quam ConSulari Videlicet D-no
Famato Thoma Pieniązek Advocato Simone
Sala Procunsule et Scabinbus Iuratis Anno
D-ni 1689 die 24 May









Do Vrzędu y Xiąg NinieySzych Woytowskich Ławniczych przyszedSzy y StanąwSzy Niewierny Zelman Alexandrowicz zwielką załobą prosił. Urzędu wzwySz namienionego aby mu obductia razow była zapisana Ktore podiął y otrzymał od Uczciwego Woyciecha Grzybowskiego Miesczanina Modliboskiego nadobrowolnym Mieyscu wdomu iego własnym Naprzud widziane te razy zpozwolenia Woytowskiego przez Uczciwych Kazimierza Kopczynskiego y Grzegorza Woytowicza Ławnikow przysięznych raz pierwszy nasiniały naramieniu Lewym odłoni wprzek y wzłuSz przyktorym razie był go popychał iak mu się podobało przeciwko Ktoremu protestatus eSt iterum atque iterum Solenniter postępuiąć Sobie prawnie