Str. 334, 335, 336. 7 IV 1689 r. 1. Naglicowa idzie spłacić pijacki dług swego męża do Żydówki Osiorowej, ale ma z nią jeszcze inne porachunki. 2. Bednarz Błażej Przemyślański o mało nie zabił kadzią mieszczanina janowskigo (sprawa niedokończona). 3. Żydowski bachorek sponiewierany w błocie przez kowala Marcina Sawińskiego.
Wielki Czwartek 1689 r. – wyjątkowo pracowity dzień modliborzyckiego sądu. Aż trzy sprawy na wokandzie!
1.
Niedawno pisałem o konfliktach polsko-żydowskich akcentując ich narodowościowe, religijne i obyczajowe podłoże. Tymczasem najczęstsze przyczyny były bardziej prozaiczne i nie wynikały wprost ze spraw religijnych, narodowościowych czy obyczajowych. Ich podłożem było zwykłe pijaństwo i związane z tym różne patologie. Kobiety, których mężowie bądź synowie nadużywali alkoholu miały często pretensje do właścicieli karczm o rozpijanie swoich mężczyzn. Nie miała więc znaczenia narodowość czy religia tychże właścicieli ale trzeba wiedzieć, że w owym czasie karczmy a także browary, gorzelnie, czy cały obrót surowcami do produkcji alkoholu należał przede wszystkim do Żydów. Stąd chyba powstał stereotyp przypisujący Żydom rozpijanie Polaków. Tych „przybytków”, tak chętnie odwiedzanych przez mężczyzn, w XVII-wiecznych Modliborzycach było kilka. Rozpijaniu się mężczyzn (choć kobiety też można było często spotkać w karczmach) sprzyjała stosowana przez karczmarzy praktyka dawania alkoholu „na borg”, czyli, jakbyśmy to dziś powiedzieli, „na zeszyt”.
Jakież to wydarzenie miało miejsce w Modliborzycach, że jego przedstawienie poprzedziłem powyższym wstępem? Oto jego krótki opis (zaznaczam, że niektóre sprawy mogą być tylko hipotetyczne).
Żyd Joachim Osor (Osior) prowadził w Modliborzycach karczmę. Był to prawdopodobnie syn Abrama Osiora, którego znamy z tego, że pożyczył w roku 1644 pod zastaw swojej winiarni (chyba jednocześnie i gorzelni) od pana Stefana Świeborowskiego 200 zł. Domyślamy się, że na rozwój swojego interesu. Żona Joachima Osiora, Rywka, prowadząca karczmę, również stosowała powszechą wówczas praktykę dawania „na borg” alkoholu. Jednym z jej takich klientów był Wojciech Naglica. Skąd wiemy, że brał alkohol „na borg”? Ze słów świadka zeznającego przed sądem i przytaczającego słowa Naglicowej: „na co ty memu samemu dajesz słodkie piwo, gorzałkę”. Kiedy kwota długu była już spora, matka Naglicowej, mająca chyba dosyć awantur w domu, postanowiła spłacić dług w karczmie za swego zięcia, ale Ryfka oddała jej pieniądze. I znowu, skąd to wiemy? Świadek przytoczył słowa Naglicowej: „nać pieniądze coś Matce moiey oddała”. Przyszła więc Naglicowa do Ryfki z pieniędzmi, domyślamy się, że bardzo wściekła: raz, z powodu długów, które jej mąż narobił, a po wtóre, miała z pewnością wątpliwości, znając przebiegłość Żydów w interesach, czy Ryfka nie zawyżyła tej kwoty. Musiał być na ten temat jakiś wcześniejszy spór, bo Ryfka, po położeniu pieniędzy na stole, dodaje: „jeżeli się za moje będzie stało”. Ryfka musiała widzieć jej wściekłość, bo nie bierze od niej pieniędzy, tylko każe położyć na stół: „połóż że jeno je na stole niech je widze”. Słowa Ryfki spowodowały wybuch wściekłości Naglicowej, która potraktowała ją wyzwiskiem: „ty murwo”, co było łagodniejszym substytutem słowa „kurwo”. Następnie posypały się inwektywy z oby stron. Jak zeznaje świadek Jan Przyłepski (Przyłębski?) „a ony się tam przemawiały słowami bardzo szpetnemi”. Naglicowa opuszczając dom Osiora „wyszła z łajaniem wielkim”, a Ryfka za nią rewanżując jej się tym samym. To wprawiło Naglicową w furię. Złapała w garść to, co miała pod ręką, czyli błoto z ulicy, z zamiarem rzucenia jej w twarz, a kiedy to się nie udało, wróciła do drzwi Osiorów. Kiedy Ryfka uciekła do domu i zatrzasnęła drzwi, ta próbowała je wyważyć aż „szkodę uczyniła u drzwi aż się zawiesa skrzywiła i spągi goździe dwa urwały się a dwa wylazły”.
Nic więc chyba dziwnego, że sprawa trafiła przed sąd.
nać – masz, gwarowe naści, na (wykrzyknik); wychędozenie – tu: wysprzątanie; sponga – szponga (poprzeczne połączenie desek); zawiiadło – zawicie, zawój; murwa – łagodniejsza forma obraźliwego słowa kurwa; = – tego znaku używano do dzielenia wyrazów przy przenoszeniu; co i winien – co ci winien (protokólant pominął literę i); swiętny – świąteczny; będzie się stało – będzie się obstawać (za czymś).
2.
Wojciech Kierzała mieszczanin janowski wnosi protestację przeciwko Błażejowi Przemyślańskiemu o to, że „ważył się pohałasować, podrapać i potem w domu swoim mało go kadzią nie zabił ktorą mu robił”. Dalej jest zdanie mówiące o rozpoczęciu obdukcji ale na tym protokół kończy się w tej kwestii. Nie ma również wzmianki o tym wydarzenie w następnych protokółach. Warto jednak ten krótki fragment zacytować ponieważ mamy informację o tym, że w Modliborzycach w owym czasie był bednarz o nazwisku Błażej Przemyślański, wykonujący m.in. wielkie kadzie, prawdopodobnie dla browarów lub gorzelni, i którego sława sięgała aż do Janowa. Poza tym chyba lubił trochę „pobawić się i pohałasować”.
3.
Trzecia sprawa tego dnia dotyczyła wydarzenia z Wielkiego Czwartku (Tu zauważmy, że rozprawa sądowa jest w czwartek przed Dniem Zmartwychwstania Pańskiego, czyli w dniu tegoż wydarzenia!). Młody żydowski chłopak czymś naraził się kowalowi Marcinowi Sawińskiemu i ten go prawdopodobnie uderzył w głowę aż się przewrócił w błoto, o czym świadczyć miała ubłocona czapka i koszula oraz zadrapanie na głowie. Zeznający jako świadek Bartosz Boski z Polichny, przechodzący akurat niedaleko, miał słyszeć jak oburzona żona cyrulika krzyczała do Sawińskiego „a ty o co bijesz tego chłopca”. Pobity chłopiec był pasierbem Żyda Herckowicza i określany jest przez niego słowem „bachorek”. W poźniejszych czasach pod tym słowem, pochodzącym zresztą z jidysz, kryło się nieślubne dziecko albo tylko niegrzeczne dziecko. Dla Żydów nie było to jednak określenie pejoratywne. Oznaczało po prostu małe dziecko.
ACtum Feria Quinta Ante D-num Resur= rectionis D-ni N-ri Iesu Christi Anno D-ni 1689 ?? 7 Aprili |
Do sądu y Act NinieySzych Woytowskich Ławniczych Radzieckich Modliboskich przyszedSzy y StanąwSzy Ioachym Zyd alias OSora społecznię y zMałzonką Swoią Rywką Uczynił solenną protestatią przeciwko Woyciechowey Nagliczyney Miesczce Modliboskiej ySz ona naSzedSzy naDom iego zwielkim Hałasem zawołała Słowami nie Uczciwemi y nieobyczaynemi Ktore się tu nie?? dla niezwyczaynych Słow, wktorym hałasie y Szkodę Uczyniła Udrzwi Iz??ych aSz się zawiesa skrzywiła y Spągi gozdzie dwa Urwały się adwa wyłazły Teyze Gospodyney Rywce błotem Ciskaiąć pokalała y pobrysgała błotem zawiiadło y Kołnierz przeciwko Ktorey protestatus est (...)(...) y Swiatka Stawił.
1 Swiadek Pracowity Ian Przyłepski Poddany zwolne(?) I-goM-sci Ozarowskiego zeznał Sub bona fide et Conscientia wte Słowa ySz ia będący zaciągniony odStrony Zyda na Wychędozenie Sieni, wtym przyszła Pani Woyciechowa Naglicowa y rzekła Honiney nać pieniądze coś Matce moiey oddała y moi sam napył abo ty mi wyday a Honina odpowiedziała połosz ze ieno ie naStole niech ie widze iezeli się za moie będzie Stało A Pani Woyciechowa Naglicyna poczeła na nią wołać Ty Murwo Za??tuSzka bestya(?) a naco ty memu(?) Samemu DaieSz Słodkie Piwo Gorzalkę Co przySzedSzy do Domu to mię hałasuie, aiam wsięni Gnoy skrzybał aony Się tam przemawiały Słowami bardzo Szpetnemi wtymze hałasie Pani Naglicyna wyszła złaianiem wielkim wyszła teSz zanią Hanina Rywka Pani Naglicyna porwawSzy błota chciała ią Uderzyc wgębę błotem aSztam Dziewczyna była Izmelowa, ktorą tym błotem wgębę trafiła A Chanina Się uchyliła tylko ią obryzneło bo się bała o zawiiadło Swiętne powtore(?) iuSz się poStąpiwSzy Ku Rynkowi Wrociła się porwawSzy błota chciała ią Uderzyc a Chanina Uszła do Izby y niechciała iey puscic aSz drzwi musiały puscic tak się dobywała aSz drzwi musiały(?) puscic Która się iey broniła wiosłem a Pani Naglicyna mowiąc Kiebybym mogła do Ciebie dobradz wiem cobym ci Czyniła azem ia nie mogł wytrzać(?) poSzedłem rozegnałem (...) mowiąc Co wam potym, Pani Naglicyna Wołaiąc odeszła
Sub Eodem ACtu Anno et d. Ut Supra
Sławetny Pan Woyciech Kierzała Miesczanin Ianowski uczynył Sollenną Sollenną Protestatią przeciwko Błazeiowi Przemyslanskiemu Miesczaninowi Modliboskiemu ySz on robiąc Kadz Panu Woyciechowi Kierzale zabawili się wdomu Uczciwego Marcina Zdebla Miesczanina Modliboskiego Wazył się pohałasowac podrapać y potym wdomu Swoim mało go Kadzią nie zabył Ktorą mu robył podiąwSzy ią zWoza na niego aSz go podratował Sławetny Pan MatyaSz Zdzełowsky Miesczanin Ianowski y Zonka iego własna. przy Ktorej Protestatiey y razy zapisane nizey
Obductia razow TegoSz Sławetnego Pana Woyciecha Kierzały Miesczanina Ianowskiego zadane odtegoSz Pana Błazeia Przemyslanskiego Miesczanina Modliboskiego takie
Sub Eodem ACtu Anno et die Ut Supra
Niewierny Zielman?) Herckowicz Zyd Miesczanin Modliboski Uczynył Solenną proteStatią załobliwą Przeciwko Marcinowi Sawinskiemu Kowalowi ySz on się wazył dziecinę iego Bachorka to iest Pasierba na dobrowolnym Mieyscu przed Domkiem Perencowej Starej Czapkę zgłowy zerwawSzy wbłoto wrzucył y iego Skalał Twarz y Suknią y zadał Takie na rogu głowy Lewey Strony przy ciemieniu drap Krwią przenikły na Członku Koszula naprawym boku Skalana wbłocie rzadkim. przeciwko któremu Protestatus est Solenniter y Swiatki Stawił.
1 Swiadek BartoSz Boski Spolichny zeznał Sub bona fide et Conscientia izem Szedł sobie do Koscioła ra?? Tego dnia to iest We Czwartek Wielki y przyszło mi isc bez Sien banasiową wtym biezy Kurwuie Cyrulicha minąwSzy mię poczęła mowic głosem aty o co biieSz tego chłopca. Co i winien ia się obeirzę aSz się Kowal Marcin znią przemawia y ona teSz znim alem nie widział O co y zaco