Str. 330. 2 III 1689 r. „Maryna Wybianówna hasała z Ratajowym zięciem i zastąpiła! Ratajowie obstają za zięciem!”

„Maryna Wybianówna hasała z Ratajowym zięciem i zastąpiła! Ratajowie obstają za zięciem!” – taką plotkę zaczęto powtarzać na początku 1689 r. Maryna, mając wsparcie w swojej matce, nie odpuszczała i zaczęła nagabywać Ratajów, prawdopodobnie o jakieś zadośćuczynienie dla zhańbionej dziewczyny. Nic więc dziwnego, że sprawa trafiła w końcu przed modliborzycki sąd.

Tego rodzaju zdarzenia, jakkolwiek z pewnością powszechne, kiedy już zostawały ujawniane, rzadko trafiały przed oblicze sądu. Były zwykle rozstrzygane w gronie zainteresowanych, po cichu. Kiedy jednak sprawa trafiała przed oblicze sądu, winowajcy mogli spodziewać się surowych wyroków. Trzeba bowiem wiedzieć, że obowiązujące w tym zakresie w miastach prawo było dość surowe. Cudzołóstwo było bowiem naruszeniem praw boskich oraz poważnym przestępstwem. W okresie reformacji i kontrreformacji (XVI-XVII w.) obowiązywały przepisy tzw. „Zwierciadła saskiego” zestrojone z prawem rzymskim i prawem kanonicznym. W praktyce sądy w miastach dość rzadko wydawały za cudzołóstwo wyroki śmierci, a częściej na bogatych mieszczan nakładano kary pieniężne, w stosunku zaś do uboższych cudzołożników stosowano kary cielesne, osadzanie pod pręgierzem lub w gąsiorze oraz wypędzanie z miasta, jak też, nawiązując do dawnych kar kanonicznych, zmuszano ich do publicznej pokuty.

Co zbulwersowało przyzwoitych mieszczan i dało pożywkę do licznych plotek pozostałym mieszczanom w Modliborzycach zimą 1689 roku? Otóż Wojciech, od niedawna zięć Ratajów, wdał się w romans z Maryną Wybianówną, służącą u Pawła Pustuły. Z formy nazwiska wynika, że była ona panną. Mamy więc do czynienia z cudzołóstwem zwanym według ówczesnego prawa adulterium simplex. Rzeczony Wojciech nie jest wymieniony z nazwiska, a występuję pod nazwą „zięć Ratajów”. Widocznie nie należał do bogatych mieszczan. Być może ta przygoda z Maryną była jednorazowa ale jej skutki musiały być poważne, bowiem, jak dowiadujemy się z protokółu, występujący ze swoją protestacją Ratajowie oraz ich zięć zarzucają jej, że „nie daje pokoju zięciowi”. Czego mogła domagać się panna, od żonatego mężczyzny, z którym miała romans? Przecież nie tego, żeby się z nią ożenił. Musiało wchodzić w grę jakieś zadośćuczynienie za hańbę jaka ją spotkała i na rzecz spodziewanego dziecka. Poza tym sąd w orzeczeniu nakazuje: „Ratajowi i samej Ratajce nie ma się nic przeciwnego stać tudzież między małżenstwem młodym”. Co to może oznaczać? Sąd przestrzega Marynę, żeby nie ważyła się dalej nagabywać Ratajów oraz młodych małżonków.

Co do kary dla sprawców tego gorszącego wydarzenia, to znajdziemy je w protokóle. Zauważmy, że surowiej została ukarana pochodząca z plebsu lub biedoty miejskiej Maryna. Nie została również wygnana z miasta. Zauważmy również, że zastosowane przez modliborzycki sąd kary mieszczą się w zestawie kar stosowanych wówczas w Polsce oraz że cudzołożnik zięć Ratajów nie otrzymał żadnej kary kanonicznej (pokuty).

Pomenienipomienieni czyli wymienieni; przekazywała sie – trudno ustalić sens tego słowa w tym miejscu; igrywać – baraszkować, bawić się; haschać – chyba hasać; urzędkiey – chyba miało być urzędzkiej czyli dzisiaj urzędowej; plakplag czyli uderzeń batem.

ACtum Coram Officio Modlibozycen
Aduocati Famato Thoma-o Pieniązek
ConSulariumque atque Scabinorum Ano
D-ni 1689 Die 2 Marti

Wsprawie Agituiącey Sie między Stronami ziednę Andrzeiem Rataiem y Małzonką iego y Zieciem ich Actorami, zdrugą Maryną Wibianowną Zapozwaną Pomenieni Rataiowie Małzonkowie spolnie y z Zieciem Swoim Przełozyli skargę przeciwko pomienioney Marynie iż niedaie pokoiu Zieciowi Woyciechowi y igriwała Się znim y przekazywała Sie Matka pomienioney Maryny Corki temi słowy mowiąc Samemu Rataiowi ze iesli cie teraz trzęsie będzie cie ieScze lepiey trzesło ktore słowa mowiła przy Urzędzie.

Sąd NinieySzy Woytowski Ławiczny Radziecki Modlibozyczki wysłuchawSzy stron obudwu praepoSitiey skargi y odmowy nasłuchawSzy Sie roznych ControwerSiey y swiadectwa z Chyłku Swego Zupełnego Dekret Ferowali. PoniewaSz Woyciech Zięc Rataiow nie uwaznie Sobie postąpił ale do Domu Pawła Pustuły poSzedłSzy wczął igrzyska z Maryną Wybianowną na posciel powalac Cudzą y haschac y inSze igrzyska zSobą oboie czynił ma zato popadac winy koscielney wosku Pułfunta y Urzędkiey winy PułGrzywny za to ze za Zonką do Domu nieSzedł. y ma isc na Wiezienie Mieyskie y ztamtąd nie schodzic az Się poręczy iako ma doSyc Czynic Decretowi

Maryna zas Wybianowna ze Sie powazyła zCudzym Mezem Sie zigrywac ma isc na Wiezienie Mieyskie zakłotkę y ztamtąd nie Schodzic az Sie zaręczy Ludzmi Poczciwemi MieSczany y zMatką Swoią iako niemaią bydz zadną przeSzkodą tak Rataiowi y Samey Ratayce nie ma się nic przeciwnego sstac tudzieSz miedzy Małzenstwem młodym do tego z tey Ulice ma isc gdzie indziey na słuzbę ma otrzymac karę plak Dwadziescia na Mieyscu Publicznym y Rataia z Małzonką y Corką ich zamęzną przeprosic