Str. 310. 16 X 1688 r. Za przestępstwo ojca odpowiada syn, a pogrąża go zeznanie brata, Józefa Mazura.
Sąd łączony radziecko-wójtowski (consularium et scabinorum) rozpatruje sprawę z pozwu Tomasza Kreta dotyczącą poważnej kradzieży i, mimo że sprawca nie żyje, karze jego syna, chyba dlatego, że ten wiedział o przestępstwie ojca i to, co zostało ukradzione przejął po śmierci ojca. Nie wiemy, co było przedmiotem kradzieży. Z zeznania dowiadujemy się, że ojciec na łożu śmierci przyznaje się do jakiejś kradzieży Kretowej i wyznaje synowi zem iey winien zabranego na Złotych Czterdziesci, czuje wyrzuty sumienia, ale boi się wstydu, jakiego dozna po przyznaniu się, szczególnie od Kretowej, która „zada im wstyd”. Syn Wojciech radzi, że lepiey to będzie do Koscioła dac y do Szpitala. O „słabości” ojca dowiaduje się drugi syn, czyli brat Wojciecha, Józef. Kiedy przybywa do ojca, brat Wojciech opowiada mu o czynie ojca i swoich zamiarach. Nie wiemy co było dalej, ale, jak widać, sprawa trafiła do sądu. Sprawca kradzieży, stary Mazur, już wtedy nie żył. Głównym dowodem w sprawie jest zeznanie Józefa Mazura. Widocznie to jego ruszyło sumienie, bo skąd Kret dowiedziałby się o treści rozmowy między braćmi? Może to ksiądz nakazał w ramach pokuty wyznać prawdę? Sprawie nadano dużą rangę, bo rozpoznaje ją sąd łączony. Dodatkowo w składzie sądu biorą udział przedstawiciele wsi Polichna: Albert Gąska i Stanisław Szmel. Sąd wzmiankuje też podstarościego polichnieńskiego i orzeka grzywnę na rzecz Gromady Polichnieńskiej. Zauważmy, że oskarżającym jest pracowity czyli chłop, a przecież jest dopiero koniec XVII wieku! Skąd więc tak wysoka ranga sprawy oraz usłużność i uprzejmość sądu wobec mieszkańców Polichny? Prawdopodobnie skarżący jest poddanym tegoż podstarościego, a więc ten złodziej z Modliborzyc miał czelność okraść jego włościanina! Stąd władze gminne wykazały się taką uprzejmością. Skąd my to znamy dzisiaj?
Niestety protokół, jak zwykle jest bardzo lakoniczny, szczególnie w zakresie postępowania dowodowego, ale w zeznaniu Józefa Mazura dotyczącym rozmowy z bratem widać wyraźnie winę oskarżonych. A więc mamy ciekawy przypadek – syn oskarżył ojca oraz brata swego o kradzież i współudział.
Mamy w tych protokółach kilka ciekawostek:
1) Jest wzmianka o jakimś szpitalu. Czyżby w Modliborzycach proboszcz zaczął tworzyć szpital dla ubogich, odpowiadając na zalecenia soboru trydenckiego, aby zakładać szpitale w każdej parafii?
2) W „Świadectwie” Józefa Mazura jest wzmianka o „chodzeniu na jarmark do Bychawy” i to z „z kobiałką na sobie”, a więc pokonywano trasę około 40 km, czyli 80 w obie strony!
3) W wyroku podaje się funkcję Podstarosci Polychansky. W owym czasie zachodnie tereny Lubelszczyzny, aż do Wisły i Sanu to było Starostwo Urzędowskie. Prawdopodobnie chodzi o to, że któryś z podstarościch urzędowskich był z Polichny, skoro takiego określenia użyto.
4) Skazany ma również zapłacić grzywnę Gromadzie Polichnieńskiej i przeprosić ją i to za wyrządzenie szkody chłopu pańszczyźnianemu. Co za urzędowa uprzejmość!
Ze spraw językowych: protokólant po raz pierwszy napisał słowo iść tak, jak zapisujemy je dzisiaj; stronie stronie – chyba powinno być strona stronie.
Ano Dn-i 1688.
Die
Swiadectwo Iosepha Mazura przeciwko Woyciechowi Mazurowi a Bratu Swemu.
Personaliter Stanąwszy przed Urząd y Acta Nienieysze Woytowskie Radzieckie Ławnicze his Formalibus verbis recognavit Sub Iuramento. Zem ią Słysząc osłabosci Oyca mego przyszedłem na podworze y zastałem Woyciecha na podworu. y spytałem o co cosie Smucicie albo Ociec Umarł ieScze nie umarł ale barzo ząda TomaSowey Kretowey mowiąc zem iey winien zabranego na Złotych Czterdziesci co mi radzisz Czy posłac po nie czynie wstyd nąm zada y rzekł to Ociec iako mi on Sam powiedał iest Czterdziesci bez trzech to dołozyc y oddac iey a za mi Się ??niey ucyni y nie słali y rzekł Woyciech lepiey to będzie do Koscioła dac y do Szpitala mieli iey do tego czasu iednego trafiło Sie gdym ieScze u Oyca był ze Woyciech upiwszy Się potłuk garki miski Oycowskie y Wołał na Syna(?) ty Złodzieiu pSie dziecie przywiedło mie do grzechu do tego gdym ieScze był małym nosiłem na Sobie kobiałki na Iarmark do Bychawy za Oycem gdziem y Kozuch niosł iuz pozbrukany y przedał go w Bychawie ale nie wiem co to był za kozuch.
ACtum Coram Officio Modlibozzycen- Aduocati Famato Thoma- Pieniązek Consulariu atq- Scabinorum et additi- Alberto Gąska et Stanislao Szmel de Polichna An-o D-ni 1688 Die 16 Octobris |
Wsprawie miedzy stronami ziednę Pracowitem ThomaSem Kretem Actorem zdruga Woyciechem Mazurem zapozwanym podanych do Sądu Mieyskiego Thomas Kret spolnie y zMałzonką Swoią przełozyli załobliwą Skarge przeciwko Woyciechowi Mazurowi o okrzywdzenie Swoie przez NieboSczyka Mazura a Oyca iego podług Swiadectwa wydanego przez Iurament Pretenduiąc Sobie Thomas Kret ukrzywdzenia Swego Na Zło: Czterdziesci.
Sąd NinieySzy Woytowski Radziecki Ławiczny wysłuchawSzy Stron obudwu PraepoSitiey skargi y odmowy y nasłuchawSzy Się róznych ControverSiey y odmowy y swiadectwa zChyłku Swego Zupełnego Dekret Ferowali. Aby Woyciech Mazur oddał Praetendowanego Szkody Złotych Trzydziesci dwiema Ratami Zło 15. Na Dzien y Swieto SS. Symona y Iudy drugą Rate Zło 15 Na Dzien y Swieto S. Thomy do tego ma popadac Winy Na przod do Koscioła Modlibozyczkiego Wosku Funtow Pięc Dworskiey Winy Grzywien Pięc Gromadzie Polichanskiey Grzywien trzy Urzedowi Modlibozyczkiemu Grzywien Dwie y ma iść Na Wiezienie Mieyskie za kłotkę y ztamtąd nie ma Schodzic az dnia trzeciego y poreczyc Sie iako ma doSyc Czynic Condytiom Dekretowym Vigore PraeSentis Decreti y Przeprosic Thomasa Kreta y zMałzonka(?) y Gromadę WSzytke a potey przeprozbie maia miedzy Soba Vadium Uczynic pod Grzywnami ktoraby stronie stronie miała to z??wić iakie Grzywny załozy Pąn Podstarosci Polychansky