Strona 291-292. 10 maja 1688 r. 1. Paluchowicz przeciwko pyskatej Burytowej 2. Jan Kowalski otrzymał działkę (pólko) i okazało się, że Szymon Mutra coś na nim już zasiał. 3. Zgoda między rodziną wdowy Farbiny a rodziną Kazimierza Kopczyńskiego.
Szymon Paluchowicz przyszedł późnym wieczorem do Macieja Buryty i zawarł umowę na kupno pewnej ilości chmielu. Zapłacił za chmiel i miał si epo niego zgłosić rano. Miał jednak pecha, bo pojawiła się żona Buryty, a miała wtedy zły humor i pewne pretensje do Paluchowicza. Paluchowicz bowiem jej męża z Woytostwa zegnał. Zaatakowała więc Paluchowicza z całą furią.
Z protokółu dowiadujemy się, że Paluchowicz chyba był browarnikiem, a Buryta producentem (lub handlarzem) chmielu. Mamy więc informację, że w Modliborzycach uprawiano chmiel na potrzeby lokalnego browarnictwa. Jest jeszcze pytanie, czy Szymon Paluchowicz to ten sam, który był w owym czasie cechmistrzem rzemiosła kuśnierskiego i krawieckiego. Jeżeli tak, to byłby sporym, jak na tak małe miasteczko, przedsiębiorcą. Trzeba dodać, że do sposobu apisu nazwisk osób nie będących pochodzenia szlacheckiego nie przywiązywano wielkiej wagi. Często były to potoczne określenia (przezwiska, pseudonimy) tych osób. Podane nazwisko Paluchowicz może być potoczną formą nazwiska Paluch. Przyrostek -owicz często oznaczał syna Palucha. W spisie mieszkańców Modliborzyc z 1730 r. nie ma nazwiska Paluchowicz, a jest nazwisko Paluch.
Sprawa będzie miała swój ciąg dalszy, bo w tym akcie mamy przedstawione tylko stanowisko poszkodowanego Paluchowicza.
Czwartek to jakiś pojemnik (chyba kosz) na chmiel zawierający ¼ ówczesnej jednostki objętości, prawdopodobnie korca, który odpowiadał ok. 120 dziesiejszym litrom, czyli kosz 30-litrowy.
2. Kowalski kontra Mutra o zwrot działki. Kowalski otrzymał działkę (pólko) i okazało się, że na tym polu mieszczanin modliborzycki Szymon Mutra coś wcześniej zasiał. Kowalski będący powodem w tej sprawie (actor) wnosi sprawę przeciwko Mutrze i wygrywa sprawę, jednak sąd zezwala Mutrze zebrać plon z zasianego pola.
3. W tym samym akcie (Sub Eodem Actu) rozstrzygnięcie sprawy z 9 maja o pobicie wdowy Farbiny przez zięcia. „Stała się zgoda y przeprozba”! Zauważmy, że sąd do utrzymania „zgody i miłosci przyiacielskiey” zobowiązał całe rodziny, a nie tylko strony procesu, no i ustanowił tzw. vadium (zabezpieczenie), tj. określił jakie będą skutki niedotrzymania tego zobowiązania się stron.
Widzimy również, że Marcin Jamioł był wówczas Cechmistrzem Rzemiosła Szewskiego, a wspomniany Szymon Paluchowicz byłym burmistrzem.
Przepisując ten akt zdecydowałem się na zastosowanie litery j w słowie Maij. Co prawda wcześniej pisałem, że literę tę wprowadzono dopiero na początku XIX w. (zaproponował ją w 1816 r. Alojzy Feliński) ale przy pisaniu ręcznym stosowano ją, jak widać, już wcześniej (jeszcze wcześniej Jan Kochanowski). O ile na początku wyrazów sprawa jest oczywista – tak mogło wyglądać ówczesne duże I (przecież w druku w owym czasie stosowano w analogicznych sytuacjech duże I a nie J), to użycie litery j wewnątrz i na końcu wyrazu nie może podlegać tej zasadzie. Nie może być to przecież duże I, bo to jest zapisywane zupełnie inaczej. Tak więc wewnątrz i na końcu wyrazów, tam gdzie protokólanci pisali długie i (czyli j), ja również tak napiszę.
ACtum Coram Officio Modlibo- Aduocati Famato Thoma Pieniązek Consularium (…) utque Scabinorum A-no Die 10 Maij. |
Przed Urząd y Acta Ninieysze Wotowski Ławiczne Radzieckie personaliter Stanąwszy Sławetny Szymon Paluchowicz prosił Sobie zwielką załobą aby mu była przyięta y zapisana Protestatia przeciwko Sławetnemu P. Mathyaszowi Burycie a nay bardziey Małzonce iego Szczesney który protestatus his Formalibus Verbis Ze ia przyszedłszy do P. Mathyasza Buryty iako kuma, po Chmiel iakosmy się iuz byli zSobą przystoynie porachowali y przyniosłem Złoty y groszy 10 a proszę o Chmiel, a potym Się Małzonka iego obezwała zSłowami gniewliwemi mowiąc porwones Diabłu ztwemi pieniądzmi nie odday mi ich ponocy bo teraz omyłka w pieniadzach y zebrawszy Swoie pieniądze rzekłem proszę aby oCzwartek Chmielu gdyz go iest wielka potrzeba a Małzonka iego rzekła krzykiem wielkim y gniewem bo ziesz Czarta nie chmielu czy nie za to coś mi Męza mego z Woytostwa zegnał, na mowiwszy Się w Domu moim z Czechowiczem i z Diablem potym były miedzy nami rozne przemowy y ty Sam płacesz Burmistrzostwa a Moy nie załuie Woytostwa iescze ty u mnie chleba będziesz zebrał a iam tez za temi słowy pokłoniłem się iey wprostnic nie wyrzekłem Się tego y teraz proszę y wziąwszy Swoy Czwartek y worek poszedłem a ona wypadszy na podsienie poczeła mie besztac Słowami Zelzywemi mowiąc Całuy mie wtę y wtę podgiąwszy Spodnice asz iey widac było nad kolany uda Przeciwko którym Słowom y Uczynkom swiadectwo gotowem stawic y prawnie Sobie postąpic
Sub Eodem Actu
W sprawie miedzy Stronami ziedne uczciwym Ianem kowalskim Actorem zdrugą uczciwym Symonem Mutrem Miesczaninem Modlibozyczkim Pomieniony Ian kowalski maiąc Plac nadany Zabczynski(?) y ze wszystkiemi powinnościami do tego Placu a ze to Polko pokazało Się w Szymona Mutra y upominaiąc Się Ian Kowalski Polka iako Swego daie termin do Urzędzu Szymonowi Mutrowi.
Sąd Ninieyszy Woytowski Ławiczny Radziecki Wysłuchawszy stron obudwu propositiey y odmowy z Chyłku Swego zupełnego Decret Ferowali: aby Szymon to Polko trzymał iescze poniewasz zasiane do zebrania zniego to iest do S.Michała a po S. Michale ma Ian kowalski oddac Szymonowi Mutrowi Złotych Puł osma a do Polka ma się Cale intersowac y onim iako o Swoim wiedziec
Sub Eodem Actu
Po wielkich Altercyach Miedzy Stronami ziednę Stanisławową Farbiną Wdową y Uczciwym kazimierzem kopczynski- y Małzonką iego, Woyciechem Farbą y stanisławym Synami pomienio- Farbiney, a zdrugą Mathyaszem Pielechowiczem z Zięciem pomienioney Farbiney, sStała Się Zgoda y przeprozba podług Decretu przy urzedzie Zupełnym w Domu Woytowskim. Iz pomienione Strony maią zSobą wzgodzie y miłosci Przyiacielskiey mieszkać y Mathyasz Pielechowicz z Małzonką Swoią a Corką Farbiney nie Hałasowac się bez przyczyny bic Co Urząd miedzy stronami Zakłada Vadium takowe iż która by strona stronie miała bydz okazyią do Swarow na iakim kolwiek Mieyscu ma po padac Winy takowe Naprzod do koscioła Modlibozyczkiego Wosku Funtow Dziesięc Zamkowi Grzywien Dziesięc Urzedowi Grzywien Pięc która Sie przeprozba stała przez ludzi Poczciwych P. Franciszka Krynskiego Pod Woyciego P. Szymona Paluchowicza Burmistrza Przeszłego Marcin Iamioł Cechmistrz Rzemiosła Szewskiego Stanisława Sawinskiego a to winy nie maią bydz opusczone Słusznym documentem y swiadectwym