Str. 531. 31 X 1687 r. „A ty dziadu, sk..., jałmużny chcesz albo tej gorzałki, co ją mam w garści, a ja jej sam nie pił!?” – tak zareagował Adam Brodecki na prośbę o jałmużnę. Na szczęście modliborski sąd przywrócił żebrakowi godność. Kolejny raz chapeau bas, dla modliborskiego sądu
Oj, ja biedny dziad, cóż ja bede jadł... Pójde sobie na rynecek, kupie sobie kukiełecek, bede sobie jadł, bo ja biedny dziad... |
Ten powyższy fragment dawnej tzw. pieśni dziadowskiej (możesz jej wysłuchać, w wykonaniu Jędrzeja z Sawina, pod linkiem: "https://www.youtube.com/watch?v=mYkFKjAGQKU" a jeżeli youtube się nie uruchomi – skopiuj go do okienka adresu przeglądarki) został zacytowany nieprzypadkowo, bowiem wśród kart protokółów z początku XVIII wieku zaplątała się karta z roku 1687 z protokółem dotyczącym właśnie sprawy żebraka zwanego „dziadem”.
Tutaj kilka słów wyjaśnienia. W dawnej Polsce można rozróżnić takie podstawowe kategorie „dziadów”: zwykli oszuści, którzy udając jakąś ułomność lub osobiste nieszczęście próbowali wyłudzić trochę grosza lub jedzenia, dziady kościelne – ludzie ułomni, nieporadni, biedacy, często bezdomni, żebrzący stale przy jakimś kościele, „dziady szpitalne” – częściowo zaopiekowani, mieszkający w przykościelnym przytułku zwanym „szpitalem”, oraz „dziady wędrowne”. Ci ostatni byli swego rodzaju elitą wśród „dziadów”. Wędrowali „po świecie”, dostarczając swoim jałmużnikom informacji „ze świata”, zabawiając ich swoimi ciekawymi, często niestworzonymi opowieściami, a nawet grający i śpiewający (tzw. pieśni dziadowskie). Jeszcze przed II wojną (jak opowiadali starzy ludzie), zawsze przed kościołami, kiedy były jakieś uroczystości, klęczał szpaler żebraków zwanych „dziadami”. Dzisiaj czasami możemy też spotkać osoby parające się żebractwem, np. przed kościołami kobiety lub dzieci narodowości romskiej.
W jednym z wcześniejszych protokółów opisanych w tym serwisie wystąpił już „dziad” należący do kategorii tzw. „dziadów szpitalnych”. Tutaj występuje inny „dziad”. Do której kategorii należy? Na pewno nie jest „dziadem kościelnym” ani „szpitalnym”. Nie jest też człowiekiem nieporadnym życiowo, oczekującym od otoczenia wyłącznie litości (jakkolwiek jest inwalidą), ponieważ po awanturze z mieszczaninem Adamem Brodeckim kieruje sprawę do sądu i wygrywa ją! Może jest dziadem wędrownym? Jego nazwiska nie udało się ustalić z uwagi na uszkodzenie karty z protokółem. W przypadku tej sprawy powinien zwrócić naszą uwagę sposób traktowania tego „dziada” – człowieka który, jakby się mogło nam wydawać, żył na marginesie społeczeństwa. Jest jednak traktowany przez władze miejskie normalnie, jak zwykły, pełnoprawny obywatel Modliborzyc! Spójrzmy też na skład sądu – jest to sąd łączony, radziecko-ławniczy. Tu należy dodać, że taka zmiana w traktowaniu ludzi ułomnych w ówczesnej Polsce była niewątpliwie wynikiem pojawienia się w Europie nowych, oświeceniowych prądów, które zaczęły również napływać do nas z Zachodu, a także konsekwentnej działalności kościołów różnych wyznań w zakresie dobroczynności i miłosierdzia. Niestety, jeśli chodzi o zwykłe relacje międzyludzkie, to długo jeszcze nic się nie zmieniło.
O co chodzi w tej sprawie? Otóż wzmiankowany dziad (Mikołaj Pow??dzic) poprosił Adama Brodeckiego o jałmużnę, a ten, będąc pijany, poczuł się znieważony przez niego, zwymyślał go i zaatakował fizycznie. Dziad „będąc żałosny takowych słów niesłusznie zadanych i bicia, i zniewagi, świadectwo na to postawił i prosił o sąd”. Za ten uczynek sąd surowo ukarał Brodeckiego.
Actum Coram Officio Modliborzicensis Fam Aduocati quam ConSulari Videlicet D-no Mathia Burita Aduocato Proconsule Valentino Iaykowicz Iacobo Stalimach Simone Szala Thoma Pieniąskowicz Consulibus Famato Thoma Pieniązek Advocato Simone Consulibus Subdelegato Augustino Maiowski Francisco Krinski Gregorio Woycik Martino Amioł Scabinorum (...) Anno D-ni 1687 die 31 o-bris |
W sprawie Agituiącey Się przed Sądem ninieyszym Woytowskim Burmistrzowskim Radzięckim Ławniczym między Stronami poiednę Vbogiego zebraka na imię Mikołaia Pow??dzica A drugą Vczciwego Adama Brodeckiego Miesczanina iz przyszedszy ten zebrak wniosł Skargę na brodeckiego Adama iz go proSił o iałmuznę y tam Się naruSzył oCo y rzekł aty dziadu Skurwyszynu Iałmuzny chces albo tey gorzałki co ią mąm wgarsci a ia iey Sąm niepił wtym rzekł dziad ato tez niewasza gorzałka to iuz nie daycie y nie łaycie daycie mi pokoy w tym Adąm Brodecki rozgniewawSzy Sie o te Słowa nuz dziada pochwyciwszy ku ziemi przewrocił y duSił az ludzie rozwadzili y Słowa (...) Słowa na niegoiako ty dziadu tyz to Sprawił co tu U?? lezy ciało tys Go zabił czego dziad bedąc załosny takowych Słow niesłusnie zadanych y bicia y zniewagi Swiadectwo na to poStawił proSił oSąd. Co StanąwSzy Adąm Brodecki obro?? Swoię wnosi iz lubomSię porwał na Ubogiego bo mi Sie V?? krzał y zniewazał y Kolana pokazał pokrwawione to od tego dziada Sie mi dostało y wpalec Vkąsił go dziad.
tedy Ninieyszy Woytowski Burmistrzowski Radziecki Ławniczy do?? WyrozmiawSzy tak z ich Samych powiesci iako tez i Swiadectwa choc ma razy na kolanie brodecki to chciał dziada Kolanem co trafił w pniaki na ktorych dziad chodzi chciał zabrodę Vchwycic i wScibił palec w gębe on go tez Vkasił y Sąm Sie w kolana obraził wtedy Adąm Brodecki za co przecie miał miec Uwage na zebraka dac było albo nie a niebic y niewołac takowych Słow tedy za to popada naprzod iz Sobie Sprawiedliwosc robił iesli miał do?? od dziada oSwiadczyć Sie było Ma tedy dac funt Wosku do Koscioła Modliborzyckiego do Ząmku Grzywnę iednę Vrzędowi pułgrzywny Wykłady dziadowi oddac iakie ma y nawięzienie ma isc y stamtąd nieschodzic az Sie poręczy iako ma we?? (...)(...)